dobrze to wiedzieć
About
Bartłomiej Włodarczyk

Produkty high-protein w Polsce: Jak zbudować niszę i podbić rynek

produkty-high-protein-w-polsce-nisza-i-rynek

Czy „białkowe szaleństwo” to moda, czy solidny biznes?


W Polsce dzieje się coś interesującego. Przechodzisz przez dział mleczarski w dyskontach (Lidl, Netto, Biedronka) i widzisz to coraz częściej: hasło „high protein”. Jogurty proteinowe, serki wiejskie „z ekstra białkiem”, parówki drobiowe, a nawet pieczywo.

 

Pytanie nie brzmi: „Czy to moda?”.
Pytanie brzmi: „Jak producent żywności może zarobić na tym trendzie, zanim rynek się wysyci?”.

 

Odpowiedź jest prosta, ale wymagająca: trzeba rozumieć konsumenta, mieć opanowaną technologię i ułożyć strategię wejścia na rynek. Dokładnie to robimy w tym artykule.


  1. Rynek high-protein w Polsce: liczby, które mówią wszystko

To nie jest chwilowy trend 88% Polaków deklaruje, że kupuje produkty wysokobiałkowe. To bardzo szeroka baza.

 

Kluczowe jest jednak „jakie” produkty i „jak często”. Badanie Streetcom Poland (marzec 2025) wskazuje:

 

• 60% respondentów cieszy się, że na rynku pojawia się coraz więcej produktów high-protein
• tylko 5% uważa, że to przemijająca moda
• 33% kojarzy produkty proteinowe z „czymś lepszym”
• 63% dostrzega ich wpływ na zdrowy styl życia

 

Jednocześnie widać ostrożność: 12% uważa, że mogą niektórym zaszkodzić, a 7% ocenia je jako „chwyt marketingowy”.

 

Raport podaje częstotliwość zakupu w czterech kategoriach:

 

  1. Nabiał proteinowy (np. sery, jogurty)
    • 50%: bardzo często/często
    • 34%: od czasu do czasu
    • 13%: rzadko/bardzo rzadko
    • 3%: nigdy
  2. Batony i ciastka proteinowe
    • 40%: bardzo często/często
    • 43%: od czasu do czasu
    • 15%: rzadko/bardzo rzadko
    • 2%: nigdy
  3. Produkty wege wzbogacone białkiem
    • 21%: bardzo często/często
    • 27%: od czasu do czasu
    • 30%: rzadko/bardzo rzadko
    • 22%: nigdy
  4. Wyroby mięsne proteinowe
    • 21%: bardzo często/często
    • 30%: od czasu do czasu
    • 29%: rzadko/bardzo rzadko
    • 20%: nigdy

Wniosek dla producenta

Rynek jest zdywersyfikowany. Nie ma jednego „zwycięzcy” – są zwycięzcy w poszczególnych kategoriach. Jeśli chcesz wejść na ten rynek, zacznij od konkretnej niszy, którą znasz technologicznie i sprzedażowo.

 

Rosnące zapotrzebowanie, ale wciąż niedosyt
Kluczowa statystyka dla przedsiębiorcy: 45% konsumentów uważa, że dostępność produktów high-protein w sklepach jest niewystarczająca.

 

To oznacza jedno: półki nie są jeszcze „domknięte” ofertą, a klienci chcą większego wyboru. W mniejszych formatach (np. Żabka, małe supermarkety regionalne) oferta high-protein bywa nadal słabo widoczna – to potencjał dystrybucyjny.

 

Wzrost rynku i kontekst żywieniowy
Prognozy rynkowe wskazują na stały wzrost globalnej kategorii high-protein (szacunki: ok. 8–9% rocznie). W Polsce tempo jest zbliżone, napędzane przez:

 

• rosnące zainteresowanie zdrowiem i fitnessem
• zmianę stylu życia (young professionals, aktywne kobiety, praca biurowa)
• zalecenia żywieniowe: dorośli zwykle ok. 0,8–1,0 g białka/kg masy ciała dziennie, osoby aktywne często więcej (nawet do ok. 2,0 g/kg – zależnie od celu i treningu)


  1. Kim jest konsument produktów high-protein: profil, motywacje, preferencje

 

Konsument high-protein to nie jeden typ. To co najmniej pięć grup, które myślą inaczej – a producent musi wiedzieć, do kogo mówi.

 

Segment 1: osoby aktywne fizycznie (sport, fitness)
Profil: kobiety i mężczyźni 18–45, często 25–35, trening min. 3x/tydzień
Motywacje: regeneracja, budowa masy, „konkretne makro”
Co chcą widzieć na etykiecie:
• 20–25 g białka/porcję (czytelnie)
• pełny profil aminokwasów / „pełnowartościowe białko”
• mniej cukru, ograniczone słodziki
• możliwie „czysty skład”

Kanały zakupu: dyskonty, e-commerce, sklepy fitness, siłownie
Cena: akceptują premium (często +30–50%), jeśli produkt jest „czysty” i smaczny

 

Segment 2: osoby na redukcji („slim conscious”)
Profil: głównie kobiety 25–50, dbające o sylwetkę
Motywacje: sytość, kontrola wagi, „zdrowsza przekąska”
Co chcą widzieć:
• niska kaloryczność (orientacyjnie: napoje 100–150 kcal/porcję, desery do ok. 200 kcal)
• niski cukier / niski IG (komunikacyjnie)
• „fit” / „light” – jeśli pasuje do pozycjonowania marki

Kanały zakupu: dyskonty, duże sieci, e-commerce
Cena: umiarkowana wrażliwość, polują na promocje i znane marki

 

Segment 3: „health-conscious” (świadomie dbający)
Profil: osoby czytające etykiety, zainteresowane zdrowiem
Motywacje: „czyszczenie diety”, wpływ trendów i influencerów, clean label
Co chcą widzieć:
• prosty, naturalny skład
• białka roślinne (groch/soja/ryż), jeśli to ich wybór
• bez zbędnych dodatków
• certyfikacje (np. vegan), jeśli istotne

Kanały zakupu: e-commerce, dyskonty, sklepy bio
Cena: gotowi płacić więcej za jakość i wiarygodność

 

Segment 4: rodzice kupujący dla dzieci i młodzieży
Profil: rodzice do ok. 45 lat, produkty „pakowalne” do szkoły i na sport
Motywacje: wzrost, rozwój, „mniej słodyczy, więcej wartości”
Co chcą widzieć:
• smak akceptowany przez dzieci (owoce, czekolada, „fun”)
• naturalny skład (wysoka czujność)
• proste obietnice funkcjonalne (np. „dla aktywnych”) bez medycznych nadużyć

Kanały zakupu: dyskonty, e-commerce, sieci premium
Cena: średnia; decyzja często zależy od postrzeganej „zdrowotności”

 

Segment 5: rekonwalescencja i seniorzy
Profil: 55+, po zabiegach lub z obniżonym apetytem
Motywacje: wsparcie regeneracji, „więcej wartości w mniejszej porcji”
Co chcą widzieć:
• łatwe do spożycia, łagodne w smaku
• lekkostrawność, umiarkowany tłuszcz
• wiarygodna komunikacja (bez przesady)

Kanały zakupu: apteki, e-commerce, dyskonty
Cena: często niższa wrażliwość – płacą za realną korzyść

 

Najważniejsza lekcja: popyt napędza sytość i „zdrowszy wybór”
W deklaracjach konsumentów często wygrywają powody praktyczne i emocjonalne: sytość, wygoda, styl życia. Dlatego high-protein działa w codziennych zakupach, nie tylko w sporcie.


  1. Technologia i receptura: jak zbudować produkt, który nie rozczaruje

 

Wyzwanie: białko kontra smak i tekstura
Tu producenci najczęściej tracą pieniądze – bo klient kupi raz, a potem nie wróci.

 

Problem 1: białko psuje smak
Przy zbyt dużej dawce (szczególnie WPC/WPI lub białka roślinne) może pojawić się posmak: metaliczny, gorzkawy, „mączysty”. To zabija powtórny zakup.

 

Problem 2: białko zmienia teksturę
Białko wpływa na lepkość, rozpuszczalność i odczucie w ustach: jogurt bywa za gęsty lub „kisielowaty”, baton zbyt suchy, napój daje osad.

 

Problem 3: „czysta etykieta” kontra funkcjonalność
Klient chce prostego składu, ale bez wsparcia technologicznego rośnie ryzyko rozwarstwiania, gorszej tekstury i krótszej stabilności. To nie jest „zero-jedynkowe” – to sztuka kompromisu.

 

Strategie recepturowe: co robią zwycięzcy

 

Strategia 1: naturalnie wysokie białko (bez wzbogacania)
Przykład: wyroby mięsne drobiowe o wysokiej zawartości białka dzięki surowcowi.
Plusy: wiarygodność, smak blisko klasyki.
Minus: koszt surowca i cena.

 

Strategia 2: wzbogacanie białkami serwatkowymi (WPC/WPI)
Przykład: jogurty/puddingi z podniesioną zawartością białka.
Plusy: łatwiejsze pozycjonowanie premium.
Minus: ryzyko posmaku i problemów teksturowych – wymaga dopracowania procesu.

 

Strategia 3: białka roślinne (groch/soja/ryż)
Plusy: zgodność z trendami roślinnymi, wybór dla fleksitarian/wegan.
Minus: „mączystość” i potrzeba maskowania smaku.

 

Ile białka to „high-protein”? (praktycznie)

W uproszczeniu (odniesienie do zasad oświadczeń żywieniowych):
• „źródło białka” – gdy minimum ≥ 12% wartości energetycznej pochodzi z białka
• „wysoka zawartość białka” – gdy minimum ≥ 20% wartości energetycznej pochodzi z białka

 

W praktyce rynkowej (orientacyjnie):
• jogurt 200 g: sensownie 15–20 g białka/porcję
• baton 40 g: często 10–15 g białka
• pieczywo 100 g: zwykle 12–15 g białka, aby realnie się wyróżnić
• wyroby mięsne: wartości naturalnie wysokie, ale liczy się komunikacja i jakość

 

Checklist przed produkcją (4 rzeczy, które musisz sprawdzić)

 

  1. Smak w chłodzie vs. w temp. pokojowej (posmaki potrafią się ujawniać inaczej)
  2. Tekstura po 7 i 14 dniach (stabilność w realnych warunkach handlowych)
  3. Wygląd na półce (rozwarstwianie, osad, „pocenie się” batonów)
  4. Deklaracja na etykiecie vs. wynik badań (wiarygodność marki = powtarzalność)

  1. Segmentacja kategorii: gdzie wejść na rynek?

 

Nabiał proteinowy (największa kategoria)
Dlaczego działa: naturalna baza białkowa, łatwiej o akceptowalny smak, klient akceptuje premium.
Szanse: skyr/jogurt grecki, puddingi/musy, serek wiejski/twarogi.

 

Batoniki proteinowe
Dlaczego działa: wygoda, impuls, wysoka marża.
Ryzyko: suchość, posmaki słodzików, „twardość”.

 

Pieczywo proteinowe
Dlaczego rośnie: codzienna częstotliwość zakupu, łatwe pozycjonowanie „zdrowiej”.
Szansa: regionalne piekarnie mogą dominować lokalnie.

 

Wyroby mięsne high-protein
Dlaczego działa: białko „z natury”, ale komunikacja robi różnicę.
Bariera: technologia i skala.

 

Napoje proteinowe (RTD)
Plus: wygoda i trend „on-the-go”.
Minus: stabilność, osad, wymagania procesowe i opakowaniowe.

 

Rekomendacja: z czego zacząć?
Łatwiejsze wejście: serek wiejski high-protein, bułki proteinowe, proste przekąski.
Średnie: jogurt/pudding (wymaga dopracowania R&D).
Trudne, ale duży potencjał: RTD i UHT (stabilność + logistyka).


  1. Kanały sprzedaży: gdzie konsument szuka high-protein?

 

Dyskonty (masowy rynek)
Plusy: zasięg i wolumen.
Wyzwania: presja cenowa, promocje, zwroty, wymagania formalne i logistyczne.

 

Strategia wejścia:
• pilotaż w mniejszej sieci/regionie (10–20 sklepów, 3 miesiące)
• zbieranie danych sprzedażowych i feedbacku
• dopiero potem rozmowy o szerokiej dystrybucji

 

E-commerce (testy i nisze)
Plusy: szybkie testowanie, bezpośredni feedback.
Minusy: logistyka, koszty reklamy, konkurencja.

 

Sieci premium / supermarkety
Plusy: lepsze pozycjonowanie, mniejsza wrażliwość na cenę.
Minusy: często wymagany „track record”.

 

Apteki i kanał fitness
Dobre dla produktów specyficznych (seniorzy, sport).
Wysokie marże, ale trudniejsza dystrybucja i konieczność wiarygodności.


  1. Wyzwania i pułapki: o czym mało kto mówi

 

Pułapka 1: „wszystko może być high-protein”
Nie wszystko powinno. Klient wyczuje sztuczność.

 

Pułapka 2: cena blokuje wzrost
Część konsumentów uważa high-protein za drogie. Bez skali koszty nie zejdą.

 

Pułapka 3: edukacja vs. hype
Marketing działa, ale nadużycia (np. sugerowanie „naturalności”, gdy produkt jest mocno wzbogacany) niszczą zaufanie.

 

Pułapka 4: dystrybucja kosztuje
Logistyka, formalności, zwroty, reklamacje – to realne koszty stałe. Czasem lepiej zacząć od mniejszej sieci lub e-commerce.


  1. Prognoza: gdzie zmierza rynek?

 

2026–2027: konsolidacja
High-protein stanie się „standardem” w wielu kategoriach. Słabe produkty wypadną (smak/tekstura/wiarygodność).

 

2028–2030: różnicowanie
Klienci zaczną szukać „czegoś więcej”: lepszy profil aminokwasów, roślinne high-protein o lepszym smaku, produkty bardziej zrównoważone.

 

Wniosek: wejście teraz ma sens, ale trzeba planować „kolejny poziom”, nie tylko dopisek na etykiecie.


  1. Co robić dzisiaj? Plan działania

 

Jeśli jesteś producentem

  1. Zrób audyt portfolio: które produkty mają naturalnie wysokie białko, a które da się sensownie reformulować.
  2. Wybierz 1 produkt i zrób pilotaż (mała seria + test 3 miesiące).
  3. Zbierz feedback (sprzedaż + opinie) i dopracuj recepturę.
  4. Skaluj dopiero, gdy masz potwierdzenie „repeat purchase”.

 

Jeśli jesteś startupem
• nie walcz „najwyższym białkiem” – walcz niszą (np. plant-based, senior, clean label)
• zacznij od e-commerce i testów, potem sieci premium, a na końcu dyskonty


 

Podsumowanie

High-protein w Polsce to przesunięcie w codziennych wyborach zakupowych. Wygrywają nie ci, którzy „dosypią białko”, tylko ci, którzy dowiozą: smak, teksturę, stabilność i wiarygodność.

 

BW Food Consulting – pomożemy Ci przejść z tradycji do nowoczesności, bez tracenia smaku i marż.

produkty-high-protein-w-polsce-nisza-i-rynek
about-line
dobrze to wiedzieć
ZAUFALI MI
logo_1
logo_2
logo_3
logo_4
logo_5
logo_6
logo_7
logo_8
logo_9
logo_10
logo_11
logo_2
logo_2
logo_3
logo_4
logo_5
logo_6
logo_7
logo_8
logo_9
logo_10
logo_11

Stwórz ze mną produkt szyty na miarę.

Masz projekt z zakresu produkcji spożywczej i chcesz go „przegadać” z ekspertem? Szukasz inspiracji dla swojej marki spożywczej? Porozmawiajmy!
marchewka
Trwa wysyłanie wiadomości...
Dziękuję Wiadomość Została Wysłana
Wystąpił błąd. Spróbuj ponownie